Backstage
Miejsce, w którym spotykają się marki i wędkarze.
Jak rodzą się marzenia?
Każdy pomysł zaczyna się od myśli, uczucia albo prostej wizji bez imienia, na długo zanim zaczniemy go realizować.
Tak samo narodził się projekt Specimen Hunter. Na początku był to tylko przebłysk uczucia. Dziś to platforma, ekosystem, który buduje mosty ponad naszą ludzką różnorodnością.
Od pierwszej chwili wiedziałem, czego chcę i dokąd zmierzam. Wiedziałem, że nie szukam luki na rynku, że nie chcę kopiować innych ani się dopasowywać. Wybrałem drogę odważniejszą. Po prostu poszedłem tworzyć. Na własnych zasadach, według własnego sumienia, pod prąd.
Specimen Hunter rośnie z każdym dniem we wszystkich krajach, do których już dociera, i to tylko utwierdza mnie w słuszności wybranego kierunku.
Ale mimo jasny kierunek w powietrzu wisiał jeden wielki znak zapytania. Jak ująć reklamy i współprace? Szukałem tej niesamowicie cienkiej granicy między nieskrępowanym przeżyciem a komercją. Wiedziałem, że współprace są ważne dla funkcjonowania całego systemu. Bez nich projekt nie byłby długofalowo trwały. Jednocześnie chciałem jednak platformy czystej, bez agresywnego marketingu, przejrzystej dla użytkownika i niezakłócającej odbioru.
Jak więc znaleźć równowagę? Jak stworzyć platformę bez wszechobecnych banerów, które spotykamy na większości dzisiejszych stron. Bez tekstów i migających logotypów wciśniętych za co trzecim słowem. Bez okien, które wyskakują na tekst i każą nam czekać pięć sekund, zanim je w końcu zamkniemy – tylko po to, by po kolejnych dziesięciu sekundach inne okno znowu ukradło naszą uwagę.
Jak to zrobić? Czego się uchwycić? Gdzie szukać inspiracji?
Marki chcą mieć swoją przestrzeń. Jeśli ich nie pokażesz – nie ma promocji, nie ma współpracy. Prosty rachunek.
I wtedy do mnie dotarło. Żadnej luki, żadnego wyznaczonego kierunku. Tak samo jak przy tworzeniu Specimen Hunter. Po prostu puścić wodze kreatywności i tworzyć. Bez zasad, znów pod prąd. Właśnie tak powstało Backstage.
Backtage
Nie będę wam tutaj opisywał, skąd wziął się ten tytuł – to temat na inny artykuł. Istotne jest tylko to, że wszystko po prostu do siebie pasuje.
Backstage to zupełnie nowa strona, na której spotykają się dwa pozornie odległe światy. To przestrzeń dla twórców, copywriterów, marek i firm – a wszystko to splecione interakcją społeczności.
Specimen Hunter opiera się na historii, filmowym wyglądzie, wizualnym klimacie polowania, przejrzystości i przede wszystkim na inności. Projektu takiego jak nasz nie znajdziesz nigdzie indziej. A tablicy takiej jak Backstage – tym bardziej. Przechwałki? Nie. To rzeczywistość.
Backstage to jak jedna wielka tablica pełna plakatów à la stream. Każdy plakat oznacza jeden wpis, fotoreportaż, film, reklamę albo artykuł. Plakat, który nie musi krzyczeć, by go zauważono – wystarczy, że znajdzie się we właściwym miejscu. Każdy z nich kryje w sobie okno z informacjami, a tylko od ciebie zależy, czy przejdziesz dalej do źródła.
Onepage podzielona dokładnie według percepcji każdego z nas, z możliwością interaktywnego przeglądania. Treści są uporządkowane według TOP 10, najnowszych wpisów oraz według grup produktów. Szukasz informacji czy tylko inspiracji? Oto Backstage. Pokażemy ci produkt bez zbędnego balastu i bez cenzury. Tylko to, co sami zabralibyśmy nad wodę.
Markom oferujemy to, co najcenniejsze. Wasze zainteresowanie, nasz zasięg, a właściwie paneuropejskie oddziaływanie.
Backstage to scena, na której każdy ma przestrzeń, by wystąpić. Wkrótce pojawi się kolejna warstwa: komentarze, doświadczenia i wasze reakcje – was, wędkarzy. Oceny, a przede wszystkim konkursy. Konkursy i wyzwania, podobnie jak cała społeczność, będą żyły właśnie tutaj – tam, gdzie ma to sens dla obu stron.
Oto właśnie Backstage. Pierwszy magazyn reklamowy w świecie cichych wariatów.
Najlepsze historie rozchodzą się po cichu. Od wody do wody. Od wędkarza do wędkarza. Dołącz do tych, którzy schodzą głębiej.
Zdobądź też historie i treści, których nie zobaczysz nigdzie indziej.
Subskrybuj wpisy